Procesja Bożego Ciała (dużo zdjęć)

Napisane przez  Opublikowano w: Aktualności

Tłumy wiernych przeszły procesją do czterech ołtarzy, tradycyjnie ustawionych kolejno: przy rondzie u zbiegu Jana Pawła II i Władysława IV, przy ulicy Akademickiej, Staszica i przed wejściem do świątyni. Najświętszy Sakrament kolejno nieśli księża Marcin Wiśniowski, Rafał Pernal, Piotr Kozłowski i Kazimierz Bednarski. Przy każdym ołtarzu uroczyście odczytano fragment Ewangelii.

 

Przy ostatnim ołtarzu, proboszcz Kazimierz Bednarski przypomniał, że Boże Ciało jest świętem Eucharystii, ale Eucharystia odbywa się codziennie. "Są ludzie, którzy znajdują czas, żeby codziennie przyjść, mają siły, ażeby w znoju, czasami w chorobie, w deszczu i śniegu, przychodzić i zaświadczać, że nie ma nic ważniejszego od Boga, ażeby zaświadczyć o swojej miłości". Proboszcz dziękował wszystkim, którzy pomagali w organizacji procesji, również policji, której pracę określił jako "obowiązek serca". Chór, nagłośnienie, kościelni, ministranci młodzież i dzieci z opiekunami, pracownicy techniczni - wszyscy zapisali się dobrze dla tegorocznego dzieła.

 

Trasa procesji nieprzypadkowo od lat prowadzi wokół miejsca, gdzie 1 czerwca 1991 roku papież pielgrzym św. Jan Paweł II odprawił pierwszą w wolnej Ojczyźnie Mszę świętą, rozpoczynając od Koszalina pielgrzymkę do Polski nazwaną później "wielkimi narodowymi rekolekcjami u progu polskiej niepodległości".

 

Dziś 25 lat po tym wydarzeniu, mamy wiele powodów do dumy z Koszalina, z naszych pięknych osiedli, ale nie mamy powodów do dumy ze sposobu w jaki upamiętniamy tamto epokowe wydarzenie - mówił z bólem na zakończenie procesji proboszcz Kazimierz Bednarski. "Dzisiaj zamiast pamiątki, zamiast naszego podziwu, mamy sprzedaną ziemię, nawet nie wiemy kto jest jej właścicielem, mamy ogrodzony teren i dziurę w ziemi".

 

"Święta ziemia została sprzedana. Czy mamy się czym pochwalić? Czy to nie jest jakiś znak?" - pytał gospodarz i organizator historycznego spotkania ze świętym papieżem sprzed ćwierćwiecza.

 

Dlatego potrzebujemy Koronki do Miłosierdzia Bożego, mówił proboszcz, żeby prosić o przebaczenie. Mamy ją dzięki św. Faustynie Kowalskiej i dzieki papieżowi Janowi Pawłowi II. "Jezu, ufam Tobie" - trzykrotnie powtórzył proboszcz, razem w wiernymi, którzy podchwycili słowa modlitwy, chórem powtarzając ostatnie wezwanie. (tr)

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka