Ambasador Krzysztof Majka: ten kościół i ta parafia to część mojego życia

Napisane przez  Opublikowano w: Aktualności

 

Ambasador Krzysztof Majka, reprezentujący Polskę w Republice Korei (Korea Południowa), nie jest zbyt częstym gościem w swojej macierzystej parafii Ducha Świętego w Koszalinie. Ogromna odległość 8 tys. kilometrów dzieląca w linii prostej Koszalin od Seulu nie sprzyja zbyt częstym kontaktom. W niedzielę 17 lutego spotkaliśmy jednak pana ambasadora wraz z małżonką Zofią w naszym kościele parafialnym.

 

 

Po Mszy św. państwo ambasadorostwo zostali zaproszeni do refektarza, gdzie gościnnie podejmował ich ks. proboszcz Kazimierz Bednarski, któremu towarzyszył Tadeusz Rogowski, przewodniczący Rady parafialnej. Rozmowa dotyczyła tego, co w zetknięciu z dalekim krajem i kulturą, zawsze wzbudza największą ciekawość - obyczajów, porównań, wzorów. Głównie w tych dziedzinach, które wiążą się z misją i zakresem działania parafii Ducha Świętego - wspólnoty prowadzącej szkołę katolicką, mecenasem kultury, instytucją charytatywną. Poruszano sprawy związane z oświatą, zwłaszcza funkcjonowaniem i finansowaniem szkół wyznaniowych, które jak sie okazuje w dalekiej Korei są bliższe wzorcom zachodnim, niż w Polsce. Mówiono o pomocy społecznej i charytatywnej, jej organizacji, współpracy w tym zakresie z państwem i samorządami. Nie mogło zabraknąć również tematów związanych z promocją polskiej kultury w Korei, kościół Ducha Świętego znany jest przecież z promocji polskiej kultury zagranicznej (polonijnej) w Polsce.

 

- Społeczność polska w Republice Korei nie jest duża, liczy sobie około 200 osób - mówi Krzysztof Majka. - Spotykamy się raz w miesiącu na Mszy św. w Bundang, wielkiej dzielnicy w aglomeracji Seulu (cała metropolia Seulu liczy 23 mln mieszkańców). Tu znajduje się polska Delegatura Jezusa Miłosiernego pallotynów, na czele której stoi ks. Jarosław Kamieński. Tutaj się modlimy i dopełniamy polskiej świątecznej tradycji katolickiej.

 

Czego można nauczyć się od Koreańczyków? Szacunku do rodziców, osób młodszych do starszych. Również etosu pracy. System kształcenia zapewnia awans społeczny i karierę zawodową po ukończeniu studiów, ale jest on jednocześnie bardzo stresujący dla młodych ludzi - presja na naukę jest ogromna. Możemy uczyć się także kultury politycznej, chociaż to Polska historycznie należała do prekursorów demokracji w Europie. W Korei jest wyraźnie zaznaczona granica sporu politycznego, której nie wypada przekraczać; są również zagadnienia wyłączone ze sporów politycznych, na przykład polityka zagraniczna. Politycy potrafią przyznać się do błędu i przeprosić społeczeństwo.

 

Polska kultura w Korei jest żywa i obecna. Na Uniwersytecie Hankuk w Seulu (Hankuk University of Foreign Studies) istnieje od 1987 roku Wydział Języka Polskiego,jedyny w Korei Południowej. W innym wielkim mieście Korei, w Daegu, na tamtejszej uczelni muzycznej Uniwersytecie Keimyung, odbywa się Konkurs Pianistyczny im. F. Chopina rejonu Azji i Pacyfiku (Asia-Pacific International F. Chopin Piano Competition). Pierwszy, przy współudziale Ambasady RP w Seulu odbył się w 2009 roku, drugi w 2012 roku. W koncercie finałowym tego drugiego konkursu uczestniczyła pierwsza dama RP Anna Komorowska. W Jury zasiedli wybitni pianiści i pedagodzy, m.in. zwycięzca warszawskiego Konkursu Chopinowskiego Dang Thai Son (Wietnamczyk mieszkający w Kanadzie), a z Polski Katarzyna Popowa-Zydroń i Piotr Paleczny.

 

Koreańczycy są zakochani w polskiej kulturze, przede wszystkim w Chopinie, ale też malarstwie i rzeźbie. Ambasador Krzysztof Majka stara się, żeby w Seulu gościło jak najwięcej artystów z Polski, również z Koszalina. Niedawno sukces odniósł tam awangardowy artysta malarz Krzysztof Rećko-Rapsa.

 

Ambasador już następnego dnia wylatywał do Seulu. Ale za kilka miesięcy znów zawita w Polsce. - Zawsze kiedy jestem w Polsce, w moim mieście, pierwsze swoje kroki kieruję w stronę mojego kościoła parafialnego, i idę na spotkanie z moim proboszczem - mówi ambasador Krzysztof Majka. - Pamiętam jak przed kilkudziesięciu laty uczestniczyłem w pierwszej Mszy św. w naszym kościele. Ten kościół i ta parafia, to część mojego życia. (par)

 

Na zdjęciu: Ks. proboszcz Kazimierz Bednarski z ambasadorem Krzysztofem Majką i jego małżonką, Zofią.

 

 

 

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka