Jeszcze o wizycie prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego w parafii Ducha Świętego (zdjęcia)

Napisane przez  Opublikowano w: Historia Parafii

Nasza pierwsza notka o wizycie prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego w parafii Ducha Świętego wzbudziła tak duże zainteresowanie, że jeszcze raz postanowiliśmy wrócić do tamtego wydarzenia. Prezydent Ryszard Kaczorowski, harcerz, żołnierz spod Monte Cassino i człowiek skazany na śmierć przez NKWD, zginął w katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 w drodze na groby pomordowanych oficerów polskich w Katyniu.

 

Wydaje się jakby to było wczoraj. Czytając zapiski z dziennika proboszcza ks. Kazimierza Bednarskiego, patrząc na zdjęcia wykonane przez Tadeusza Rogowskiego i czytając strofy pieknego wiersza Mariana Hemara, przeżyjmy jeszcze raz te historyczne chwile.

 

10 lutego 2000

Wiem już na pewno, że progi naszej plebanii odwiedzi pan prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Otrzymałem od p. Krzysztofa Majki dokładny scenariusz pobytu. Najpierw pokłoni się Chrystusowi Eucharystycznemu w kaplicy adoracji, potem pomodli się razem z harcerzami przy tablicy upamiętniającej XIV Wileński Batalion Strzelców "Żbik", a następnie wypije kawę w towarzystwie życzliwych mu osób z prawicy koszalińskich polityków.

Przy tej okazji w jednej z gazet przeczytałem wiersz Mariana Hemara pt. "Wola Polski". O Hemarze nie uczyłem się w szkole. Nie było go w programie. W samodzielnym uzupełnieniu poznałem jego biografię pełną buntu i tragedii. Z "Wolą Polski" zetknąłem się po raz pierwszy i przyznam, że ten wiersz zrobił na mnie wrażenie. Przytaczam go w całości:

 

   Ach, nie musi być Polska od morza do morza
   musi być sprawiedliwa i musi być Boża
   nie musi robotnicza być ani włościańska
   lecz musi być rozumna, musi być chrześcijańska.
I nie musi być Polska z tej mocy i męstwa
którą tylko na klęski stać, nie na zwycięstwa
Nie musi mieć zamorskich dzierżaw i kolonii
ani kopalni złota, ani fabryk broni
Ale musi być wolna - u siebie Ogromna
Wolnością, i czym wielka, tym musi być skromna.
   Nie musi być od Wschodów Polska, od Zachodów
   Winkelriedem Narodów! Chrystusem Narodów!
   I nie musi całego świata sobą zadziwiać,
   cierpieniem odkupywać, cnotą uszczęśliwiać
I wciąż krzyżem się kajać, wciąż dźwigać trud trudów
I Pana Boga błagać wciąż o wojnę ludów
By z nich coraz Feniksem ulatać z popiołów
już wreszcie doskonała i już idealna -
- lecz musi być zwyczajna. Musi być normalna
i powszednia: dla ludzi, a nie dla aniołów.

 

12 lutego 2000

Skromne progi parafialne nawiedził wielce czcigodny gość, prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Przy kawie w refektarzu plebanii nastąpiło zapoznanie z historią parafii. Radość przeżyli harcerze spod sztandaru ZHR, którzy pełnili wartę i którym bardzo potrzebny był uśmiech Pana Prezydenta. Miałem doskonałą okazję do podziękowania za otrzymaną dystynkcję pułkownika w grudniu 1989 r. za całokształt organicznej pracy dla Solidarności. Ponadto - w stanie wojennym Kościół, a w Koszalinie plebania Ducha Świętego pełniła zaszczytną funkcję mecenatu nad artystami, którym przewodził najbardziej zasłużony artysta plastyk w Koszalinie, p. Andrzej Ciesielski.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka