Ks. Jan Kaczkowski w parafii Ducha Świętego (zdjęcia)

Napisane przez  Opublikowano w: Historia Parafii

Od czterech lat zmagał się ze śmiertelną chorobą, ale jego odejście w Poniedziałek Wielkanocny, było jednak zaskoczeniem. Niemal dokładnie dwa lata wcześniej - w niedzielę 23 marca 2014 roku - gościł w naszej parafii z rekolekcjami dla młodzieży akademickiej. "Ani na chwilę nie opuszcza go humor, wykracza poza utarte schematy, bywa, że idzie pod prąd opinii, używa barwnego języka i niekonwencjonalnych porównań, żywo gestykuluje" - pisaliśmy w relacji z tego spotkania.

 

- Z powołania jestem księdzem, z wykształcenia bioetykiem, czyli kimś, kto próbuje naukowo zajmować się sytuacjami granicznymi w obrębie życia i śmierci, a z zawodu dyrektorem hospicjum - przedstawiał się wiernym.

 

Nam, odczuwającym paraliżujący strach już na samą myśl o bólu i śmierci, wyjaśniał sens cierpienia: - Bóg łączy się z nami w naszym cierpieniu, On jest niezmienny, tylko nasze emocje w momencie nieszczęścia wyskakują bardzo wysoko, ale my musimy umieć te emocje obsługiwać, łapać je za uzdę i mówić: "Spokojnie!". Jeżeli usłyszałeś od lekarza ciężką i niepomyślną, śmiertelną diagnozę, to Bóg także przeżywa twój strach i twoje cierpienie, jest dramatycznie blisko z tobą zjednoczony, a my tego nie czujemy tylko dlatego, że nasze emocje doznały szoku.

 

Dużo mówił o sumieniu: - Sumienie mają wszyscy ludzie, bez względu na kulturę, wiarę i niewiarę. Każdy z nas ma wewnętrzną wiedzę, to znaczy takie intymne miejsce, które mówi, co jest dobre, a co złe. W każdym człowieku, choćby był nawet niewierzący, jest wpisana w sposób dosłowny, immanentny, tak zwana Podstawowa Zasada Prawa Naturalnego: dobro czyń, zła unikaj. My, katolicy sądzimy, że w sumieniu, w tym najbardziej intymnym sanktuarium, mówi do nas Pan Bóg. On tam jest, bliżej już się nie da być, i w sposób bezwzględny swojego sumienia zawsze musimy słuchać.

 

W Niedzielę Wielkanocną zmarła w USA Matka Angelika, zakonnica z zakonu klarysek od Wieczystej Adoracji, która bez środków i pieniędzy, opierając się jedynie na ofiarności wiernych, stworzyła katolicką sieć telewizyjną (EWTN) o światowym zasięgu. Zadziwiała i wzbudzała szacunek w Ameryce i zakątkach świata. W Poniedziałek Wielkanocny zmarł w Polsce kapłan wyjątkowy, ks. Jan Kaczkowski, który w ciągu kilku ostatnich lat życia, w internecie i za pośrednictwem wydawanych w ogromnych nakładach książek, swoją postawą i świadectwem, spowodował refleksję religijną u milionów ludzi.

 

Przeszli do lepszego życia dzień po dniu, w Niedzielę Wielkanocną i Poniedziałek Wielkanocny. Święci sami wybierają chwilę swego odejścia do Pana. (tr)

 

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka