O. Piotr Pawlik : Kazanie na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego (zdjęcia)

Napisane przez  Opublikowano w: Duch Święty

W Niedzielę Zesłania Ducha Świętego (19 maja) główną Mszę świętą, która była uroczystą sumą, odprawiono o godz. 18.00. Tego dnia można było uzyskać odpust zupełny za udział w śpiewie publicznym hymnu "O stworzycielu Duchu przyjdź". W kazaniu głoszonym przez o. Piotra Pawlika, proboszcza franciszkańskiej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, nie zabrakło akcentów franciszkańskich.

 

 

- Rok po założeniu przez Fraciszka z Asyżu naszego zakonu, kiedy było około 7 tysięcy braci, św. Franciszek postanowił zebrać wszystkich zakonników z całego świata w Asyżu, aby zastanawiać się nad dalszym stylem życia - w jakim kierunku pójść. Jako dzień tego zebrania wyznaczył Zielone Świątki. Na pierwszym zebraniu braci powiedział: "To najważniejsza święta, po święcie Zmartwychwstania naszego Pana, Jezusa Chrystusa. To właśnie wtedy Duch Święty tak bardzo mocno działa w życiu człowieka, że jest w stanie wskazać mu, ktorędy powinien pójść, i którędy powinien pielgrzymować. Dlatego bracia gromadzimy się dzisiaj, aby rozpoznać drogę Kościoła".

 

- Dla św. Franciszka z Asyżu, Duch Święty, Trzecia Osoba Boska, była tak bardzo ważna i tak bardzo istotna, że nieustannie prosił o dary Ducha Świętego, modląc się w małym kościółku San Damiano, klęcząc przed krucyfiksem prosił Boga o to, aby Duch Święty - jak mówi Tomasz z Celano, który napisał życiorys św. Franciszka - wskazał mu drogę jego życia, aby wskazał mu drogę, którą ma podążać, żeby być w pełni szczęśliwym człowiekiem, tutaj na ziemi.

 

- Dzisiaj - kontynuował kaznodzieja - kiedy gromadzimy sie w tej świątyni, w tym Wieczerniku, i wyśpiewujemy Credo: in Spiritum Sanctum, Dominum et Vivificantem - wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela - wypowiadamy wiarę w Pocieszyciela słowami symbolu nicejsko-konstantynopolitańskiego. Ta wiara rodzi się z głębi apostolskiego doświadczenia Pięćdziesiątnicy. Cały zapis Dziejów Apostolskich przypomina nam o wielkich dziełach, które dokonały się w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy to Apotołowie z ogromnymym zdumieniem mogli się przekonać, że spełnia się obietnica powiedziana przez Chrystusa.

 

Jak powiedział o. Piotr Pawlik, Pocieszyciel, Duch Święty jest posłany do nas, abyśmy żyli w Jego mocy, abyśmy przepowiadali w jego mocy obecność Jezusa Chrystusa w naszym życiu. Abyśmy tak żyli w mocy Ducha Świętego jako chrześcijanie, aby patrząc na nas, nie dostrzegano, że Jezus Chrystus jest martwy, że Jezus Chrystus to tylko historia, ale że Jezus Chrystus jest naszym Bogiem i Panem, naszym Zbawicielem. I to właśnie Duch Święty zstępując na Apostołów w Wieczerniku z niezwykłą mocą uzdolnił ich do głoszenia całemu światu nauki o Jezusie Chrystusie.

 

Dzisiaj często jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią przepowiadać nauki Jezusa Chrystusa, którzy boją się świadczyć o Ewangelii - bo może nie są przekonani do tego, co poznali w Jezusie Chrystusie, może nie są przekonani do tego, że ta Ewangelia to jest droga jedyna, która zaprowadzi do szczęścia człowieka. Duch Święty nauczy uczniów Jezusa Chrystusa wszelkiej prawdy, biorąc z bogactwa Chrystusowego Słowa. Nauczył Apostołów, nauczył uczniów, sięgać do skarbca nauki Jezusa Chrystusa. Zaczęły przypominać im się na nowo te wszystkie wydarzenia, których doświadczyli i przeżyli z Jezusem Chrystusem i zaczęli je na nowo odkrywać.

 

- Tak wiele przeżyłeś już chwil z Ewangelią - powiedział o. Piotr zwracając się do wiernych. - Tak wiele było Mszy świętych, na których głoszone było Słowo Boże. Ale, czy twoje życie, czy moje życie się zmienia? Czy Ewangelia sprawia, że to życie staje się piękne? Nie smutne, depresyjne, ale piękne, nawet wtedy kiedy przychodzą Krzyże, kiedy przychodzi doświadczenie, kiedy wydaje się - tak jak wydawało się Apostołom - że wszystko się skończyło, że życie się zawaliło?

 

- Dzisiaj Kościół, przez postać papieża Franciszka, jest wzywany do tego, aby powrócić do źródeł Ewangelii, w których moc Ducha Świętego chce wpłynąć do serca każdego z nas.

 

Kaznodzieja przytaczał też osobiste doświadczenia. Kiedyś celebrował Eucharystię w kaplicy w Watykanie z papieżem Janem Pawłem II. W pewnej chwili papież podszedł do niego i kładąc rękę na ramieniu powiedział: "Głoś Słowo Boże z mocą Ducha Świętego, w prostocie jak św. Franciszek".

 

Przypomniał o potrzebie zachowania jedności Kościoła. - Veni Sancte Spiritus - ten wspaniały hymn, który zawiera cała bogatą teologię Ducha Świętego, zasługuje na to, ażeby bardzo mocno wejść w treść, aby zawołać na nowo, by przyszedł Duch Święty, bo pobożność Kościoła wyraża się w doświadczeniu tego hymnu. W tym hymnie zawiera się doświadczenie Kościoła - gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy znajdowali się wszyscy w tym samym miejscu, nie każdy rozproszony, ale w tym samym miejscu. Tak bardzo ważne i tak bardzo istotne w życiu Kościoła jest poczucie wspólnoty, poczucie, że nie jestem sam. Niestety, dzisiaj jesteśmy bardzo podzieleni we wspólnocie Kościoła. Każdy ma własną wizję na to, jak Kościół powinien wyglądać. I Duch Święty przyzywa nas dzisiaj do tego, abyśmy zgromadzili sie w jedno. Także w Polsce, kiedy potrzeba świadków wiary, nauczycieli, którzy są świadkami wiary, kapłanów, którzy odkryją w wierze, w mocy Ducha Świętego Ewangelię, kiedy potrzeba, abyśmy potrafili świadczyć o Jezusie Chrystusie w prostych gestach, przed tymi, ktorzy nie znają Chrystusa, którzy go zagubili, że warto jest zawierzyć Chrystusowi, na nowo odkryć, otworzyć Ewangelię i przeczytać o tym, kim Jezus Chrystus jest, kim jest dla nas.

 

O. Piotr Pawlik przypomnial jeszcze jedną wielką postac zakonu franciszkanów - Antoniego Padewskiego, świętego i doktora Kościoła. - Kościół, pisał Antoni Padewski, będzie przechodził kryzysy, wtedy kiedy nie będzie jednością, kiedy będzie skłócony i podzielony.

 

- Dlatego sięgajmy po tę jedność, która płynie z mocy Ducha Świętego - przekonywał. - W Eucharystii Jezus gromadzi nas wokół swojego stołu, nie podzielonych, nie rozdwojonych, nie jako ludzi, którzy z jednej strony żyją Jezusem, a z drugiej strony o Nim zapominają, którzy przeżywają jakby swoistą schizofrenię wiary.

 

- Niech dzisiejsza uroczystość odpustowa będzie czasem, kiedy poczujemy, że we wspólnocie, jesteśmy silni. We wspólnocie, w której jest Ktoś, kto nas scala, jednoczy i wskazuje tą jedyną drogę do szczęścia. To jest droga Ewangelii, jakże trudna, bo jeśli ktoś mówi, że jest łatwa, to na starcie przegrał. Jest to droga bardzo trudna, wymagająca, przemieniająca człowieka, ale jednocześnie wymagająca od niego zmiany życia, postepowania, zachowania.

 

Za odpustowe kazanie dziękował o. Pawlikowi proboszcz, ks. Kazimierz Bednarski. - Nasza parafia powstała z krańcowej wówczas części parafii franciszkańskiej - powiedział. - Zawsze bardzo ceniłem sobie sąsiedztwo i zawsze też z parafią franciszkańską łączyły nas przyjazne więzy. Zawsze mogliśmy na siebie liczyć, to już nasza dobra tradycja.

 

Opracowanie i foto: TR

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka