Duch Święty

W Niedzielę Zesłania Ducha Świętego (19 maja) główną Mszę świętą, która była uroczystą sumą, odprawiono o godz. 18.00. Tego dnia można było uzyskać odpust zupełny za udział w śpiewie publicznym hymnu "O stworzycielu Duchu przyjdź". W kazaniu głoszonym przez o. Piotra Pawlika, proboszcza franciszkańskiej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, nie zabrakło akcentów franciszkańskich.
Każdej niedzieli w kościele wypowiadamy te słowa: "Wierzę w Ducha Świętego Pana i Ożywiciela". Co znaczą dla mnie te słowa? Co mogą znaczyć? Jak mnie osobiście Duch Święty może ożywiać? To bardzo ważne pytania dla naszego osobistego wzrostu duchowego. Problem jest o tyle głęboki, że ciągle w świadomości bardzo wielu katolików w gruncie rzeczy sam Duch Święty jest w pewien sposób "nieznaną" osobą Trójcy Świętej. Ale o ile trudno nam opisać osobę Ducha Świętego, to bardzo widzialne, odczuwalne jest Jego działanie w życiu tych, którzy pozwalają Mu na przekształcenie swojego serca (por. J 3,8). Duch Święty głęboko przekształca i przemienia…
Z kolei Pan mówi o skutku działaniia Ducha Świętego: On was wszystkiego nauczy. Jak bowiem skutkiem misji Syna było przyprowadzenie do Ojca, tak skutkiem misji Ducha Świętego jest doprowadzenie wierzących do Syna. Syn natomiast, jeśli jest samą mądrością zrodzoną, to jest samą prawdą: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14,6). I dlatego skutkiem tego rodzaju misji jest uczynienie ludzi uczestnikami boskiej mądrości oraz tymi, którzy poznają prawdę. Syn więc przekazuje nam naukę, ponieważ jest Słowem. Natomiast Duch Święty czyni nas zdolnymi do uchwycenia tej nauki.
Pozostaje najmniej znaną Osobą Bożą. A jest najbliżej nas. Kiedy się modlimy, kiedy słuchamy sumienia, to On jest naszym dyskretnym przewodnikiem. Strzeże Kościoła, byśmy go nie rozwalili głupotą i grzesznością. Czy chrześcijanie powinni wierzyć w duchy? W te, które straszą po nocach bohaterów hollywoodzkich produkcji? Niekoniecznie. Powinni na pewno wierzyć w Ducha Świętego. A z tym bywa różnie. Żyjemy w coraz bardziej bezdusznym świecie. Nasze ekrany epatują materią. Koncentrujemy się na tym, co materialne, pociągające, błyszczące, seksowne. (Proszę zauważyć, jaką karierę zrobił ten ostatni przymiotnik. Coś, co nie jest sexy, jest obciachem, jest bez wartości). Z drugiej strony ludzie duszą…

Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka