Caritas pracuje przez cały rok

Napisane przez  Opublikowano w: Aktualności Caritas

Konrad Barczak, od kilkunastu lat szef parafialnej Caritas, jeden z najbardziej doświadczonych ludzi w pracy charytatywnej, który rozpoczynał działalność jeszcze w czasach stanu wojennego, nie lubi słowa "akcja". - Akcyjność kojarzy się ze zrywami, a pomoc powinna docierać do potrzebujących przez cały rok - wyjaśnia. - No, może w święta pomagamy trochę więcej - przyznaje jednak po chwili.


W sali, do której wiodą schody z korytarza przy kaplicy Chrystusa Króla, trwa krzątanina. Wolontariusze w czerwonych koszulkach z emblematami Caritas przygotowuja się do wydawania kolejnej porcji darów. Wszystko musi być ewidencjonowane, jeden z wolontariuszy wpisuje dane do laptopa, inny przegląda papierową ewidencję, jeszcze inni przeliczają kartony z żywnością. Pracują jak zespół profesjonalistów, każdy zna swoje miejsce i wie co ma robić.


Wchodzą pierwsi podpieczni, osoby starsze, kobieta z nastoletnim synem, zaraz za nimi mamy z małymi dziećmi. Wolontariusze wyznaczeni do rozmów proszą ich o zajęcie miejsca, siadają obok, ściszonym głosem zadają pytania, słuchają z uwagą. Widoczna jest troska o to, żeby wizyta nie była dla podopiecznych krępująca. W kolejce czekają już następni, w bocznym korytarzu siedzą na krzesłach głównie osoby starsze - to ci, którzy zabiegają o pomoc w zakupie lekarstw.

Na zdjęciu: Wolontariusze parafialnej Caritas. W pierwszym rzędzie, w środku: Konrad Barczak, prezes parafialnej Caritas.

 

- Dary żywnościowe trafiają do około 800 rodzin, a z dopłat do zakupu leków korzysta 450 rodzin - mówi Konrad Barczak. Jego największym zmartwieniem jest to, że z roku na rok kurczy się podstawowe źródło pozyskiwania darów, jakim w ostatnich latach stała się pomoc unijna. - Kiedyś mieliśmy 100 ton żywności rocznie, obecnie otrzymujemy już tylko 25 ton. A potrzeby są wciąż bardzo duże.

Działalność parafialnej Caritas to nie tylko pomoc żywnościowa. Wolontariusze opiekują się ponad stu osobami chorymi, odwiedzają ich regularnie, przynoszą prasę, czytają artykuły, pamiętają o imieninach, zamawiają intencje mszalne. Chorzy mogą liczyć również na zniżki w zakupie leków.

- W każdą środę pełnimy dyżury od godziny 16.oo do 18.oo, czekamy na tych, którzy potrzebują pomocy - mówi Konrad Barczak. - Musimy oczywiście ocenić sytuację osoby zwracającej się o pomoc, ale nikt kto jest w potrzebie nie pozostanie bez wsparcia.

 

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Rogowski

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka