Administrator

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali. (Mk 6, 7-13)

Wiele serc połączyło się wczoraj w jednej sprawie - ratowania życia Izabeli Karpy, nauczycielki ze Szkoły Katolickiej, matki dwójki dzieci. Wspaniała impreza nie tylko przyniosła efekty finansowe, włącznie z czymś co wygląda na prawdziwy cud (tuż przed imprezą anonimowy darczyńca przekazał na leczenie 100 tys. zł), ale i budowała nas jako wspólnotę, pozwalając przeżyć niezapomniane chwile.

Impreza spotkała się z dużym zainteresowaniem koszalińskich mediów. Poniżej tekst z jednego z portali internetowych.

Czym jest nadzieja naszego powołania? Św. Paweł przekonuje nas o naszym przeznaczeniu do chwały z woli samego Boga. Tym samym zaprzecza naszemu poczuciu niegodności, które karmiąc się rozpamiętywaniem własnych grzechów i braków, odziera nas z nadziei. Apostoł kieruje nasze spojrzenie dalej ku Bogu, który jest od nich większy i który pierwszy z miłości przeznaczył nas dla siebie. Ku Bogu, który już teraz naznaczył nas pieczęcią Ducha Świętego, byśmy z nadzieją dążyli do zjednoczenia z Nim na zawsze.

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał. (Mk 6, 1-6)

Ludziom wierzącym, żyjącym w zgodzie z przykazaniami, czasem może się wydawać, że są wystarczająco dobrzy i gorliwi. Jest to naturalne, że dotykając granic naszych własnych możliwości, stwierdzamy, iż lepszymi już się nie staniemy. Jednocześnie brakuje nam wiary, że Bóg może i chce nas dalej przemieniać. Czasem trzeba bardzo boleśnie doświadczyć swojej słabości, aby z pokorą przyjąć Jezusowe słowa niosące nam uzdrowienie i przemianę serca. Prośmy dziś o wiarę, byśmy mogli zaznać mocy, jaką niesie Dobra Nowina.

Strona 1 z 219