Ogłoszenia Duszpasterskie

Zmartwychwstanie Jezusa było Jego wejściem do chwały Ojca, a nie powrotem do ziemskiego życia. Wydarzenie Wniebowstąpienia było zakończeniem okresu ukazywania się zmartwychwstałego Pana uczniom. Dla nas jest ono rękojmią i obietnicą naszego wzięcia do nieba. Dzisiejsza uroczystość jest też dla nas przypomnieniem, że będąc mieszkańcami ziemi, jesteśmy obywatelami nieba.
Zmartwychwstały Jezus wstępuje do Ojca i posyła Kościołowi Ducha Świętego. To misterium jest treścią całego Okresu Wielkanocnego. Duch Święty nieustannie aktualizuje tajemnicę Paschy Jezusa Chrystusa, czyli Jego odkupieńczej śmierci i zmartwychwstania. Kościół prowadzony przez Ducha Świętego oczekuje na powrót Chrystusa i objawienie się niebieskiego Jeruzalem, w którym każdy z nas ma przygotowane dla siebie miejsce.
Oto czynię wszystko nowe, mówi Siedzący na tronie. Ale świat, w którym żyjemy, wydaje się przerażająco stary. Stare zawiści, nieprzebaczone urazy, zacięte twarze, chytre spojrzenia. Dlatego wciąż trzeba przypominać sobie przykazanie nowe. Włączać się w nowy bieg historii, który rozpoczyna zmartwychwstanie Jezusa, a Duch Święty dopełnia wszelkim uświęceniem (por. IV Modlitwa euchrystyczna). Dlatego prosimy dziś o rozpoznanie prawdziwej wolności.
Jezus Chrystus wszedł do chwały zmartwychwstania przez krzyż. Chrześcijanin nie powinien sądzić, że zostanie mu oszczędzone doświadczenie niezrozumienia ze strony innych, a może nawet ucisku czy prześladowania. Jednak żadne tego rodzaju doświadczenia nie są w stanie nas odłączyć od Chrystusa. Wsłuchiwanie się w Jego słowo i trwanie w nim pozwoli nam zachować wierność w czasie próby.
Umiłowany uczeń widzi sercem i w jednej chwili rozpoznaje Pana; wrażliwy przyjaciel. Piotr, jak to i wcześniej bywało, choć jeszcze nie widzi, to jednak na słowo Jana spieszy ku Jezusowi; żarliwy i porywczy. Jeden uczeń potrzebny drugiemu. Dla gminy chrześcijańskiej założonej później przez św. Jana Apostoła on właśnie będzie wzorem ucznia Jezusa. Natomiast dla Ewangelisty Mateusza doskonałym typem ucznia Jezusa będzie Piotr. Każdy z nich jest inny, ale razem stanowią jedność i bogactwo Kościoła. Najważniejsza jest miłość i tylko ona jest w stanie urzeczywistniać królestwo Boże.
Bóg jest samą Miłością. On potrafi jedynie kochać i przebaczać. Najdobitniej mówi nam o tym śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Od początku swego istnienia Kościół ma w gruncie rzeczy jedno tylko zadanie: głosić i uobecniać miłosierdzie Boga, objawione w Jezusie Chrystusie. I wcale nie jesteśmy w gorszej sytuacji niż Apostołowie, gdyż Chrystus jest realnie obecny w swoim Kościele. Możemy nie widząc, uwierzyć i dostąpić łaski miłosierdzia.
Najpierw cisza sobotniego poranka, kiedy to Jezus zstępuje do otchłani, dalej wigilijne nocne czuwanie, aż po radość płynącą z paschalnego światła... Jezus zmartwychwstał! Ostatnie słowo należy do życia, do miłości, do Jezusa. Przez chrzest należymy do Niego, a więc nosimy w sobie Jego życie, całą Jego historię, Jego drogę. Niech ta noc paschalna sprawi, że staniemy się świadkami zmartwychwstałego Pana! Nieśmy Jego światło wszędzie tam, gdzie panuje ciemność, nadzieję tam, gdzie czai się rozpacz, i miłość tam, gdzie wciąż jeszcze do głosu dochodzi nienawiść. Jezus żyje! Ostatnie słowo należy do Niego.
Niedziela Palmowa wprowadza nas w tajemnicę Wielkiego Tygodnia. Tak jak Jezus wszedł do Jerozolimy, tak przychodzi dziś do każdego z nas. On nie przyszedł, aby zbawić tłum, ale każdego człowieka. Wjeżdża do Jerozolimy na oślęciu, które symbolizuje pokój i łagodność. Śmierć, zło i grzech zostaną pokonane nie duchem siły, lecz siłą Ducha. Stoimy w tłumie, który zwraca się do Jezusa od słów: "Hosanna", po słowa: "Na krzyż Nim!". Prośmy dziś o łaskę, abyśmy w nadchodzącym czasie przeżyli z Jezusem szczery żal z powodu naszej nieprawości po to, by przeżyć prawdziwą radość z powodu nowego życia, które ofiaruje nam zmartwychwstały Pan.
Na świecie ciągle zbyt wielu jest tych, którzy potępiają, a także zbyt wielu obojętnych i pobłażliwych. I wciąż za mało jest ludzi prawdziwie miłosiernych. Jeśli zajmujesz się sądzeniem innych, to znaczy, że zapominasz o tym, iż sam jesteś grzesznikiem. Zapomniałeś, że Jezus przychodzi nie do tych, którzy potępiają, ale do tych, którzy są grzeszni. Szkoda czasu i energii na porównywanie się z innymi, na sądzenie ich. A przede wszystkim szkoda nie skorzystać z łaski przebaczenia, którą Bóg każdego dnia chce nas obdarzać.  
Na świecie ciągle zbyt wielu jest tych, którzy potępiają, a także zbyt wielu obojętnych i pobłażliwych. I wciąż za mało jest ludzi prawdziwie miłosiernych. Jeśli zajmujesz się sądzeniem innych, to znaczy, że zapominasz o tym, iż sam jesteś grzesznikiem. Zapomniałeś, że Jezus przychodzi nie do tych, którzy potępiają, ale do tych, którzy są grzeszni. Szkoda czasu i energii na porównywanie się z innymi, na sądzenie ich. A przede wszystkim szkoda nie skorzystać z łaski przebaczenia, którą Bóg każdego dnia chce nas obdarzać.

Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka