Ogłoszenia duszpasterskie - 29 września 2019 - XXVI Niedziela Zwykła

Napisane przez  Opublikowano w: Ogłoszenia Duszpasterskie

Udział w Eucharystii ma nam zapewnić życie wieczne, przekształcając nasze życie obecne. Chrystus chce niwelować podziały i przepaści, jakie tworzymy między nami, a innymi ludźmi. Jeśli tego dystansu, jaki nas dzieli od potrzebujących, nie przekroczymy teraz, nie zdołamy go pokonać już nigdy. Spotkanie z Jezusem ma pogłębić naszą wrażliwość na ubogich, gdyż to ich uczynił Bóg dla nas przewodnikami w drodze na łono Abrahama.

 

Kalendarz liturgiczny i duszpasterski

  • Dzisiaj
    • Wszystkie Msze święte i nabożeństwa w porządku ustalonym.
    • Nadchodzący miesiąc październik to nowy rok studencki. Pamiętamy w modlitwie o profesorach naszych wyższych uczelni jak i o studentach. Duszpasterzem studentów jest w dalszym ciągu ks. dr Remigiusz Szauer.
    • Nowenna za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej, dzisiaj o godz. 17.50. Po Mszy świętej ucałowanie relikwii.
  • Poniedziałek (30 września) - Wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i Doktora Kościoła.
  • Wtorek (1 października) - Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy, Doktora Kościoła.
    • Rozpoczynają się nabożeństwa różańcowe, zawsze o godz. 17.30.
    • Dzieci włączają się w odmawianie Różańca w poniedziałki, środy i piątki.
  • Środa (2 października) - Wspomnienie świętych Aniołów Stróżów.
  • Czwartek (3 października)
    • Msza święta o powołania kapłańskie i zakonne o godz. 18.00.
    • Po Mszy świętej nabożeństwo o powołania, adoracja Najświętszego Sakramentu do godz. 21.00.
  • Piątek (4 października) - Wspomnienie św. Franciszka z Asyżu
    • Pierwszy piątek miesiąca. Msze święte dodatkowo o godz. 9.00 i 16.30 oraz o północy (w kaplicy).
    • Spowiedż - od godz. 7.00 do 8.00; 15 minut przed Mszą o godz. 12.00 i od godz. 16.00 do 18.00.
    • Adoracja w kaplicy Chrystusa Króla przez całą dobę.
  • Sobota (5 października) - Wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej, dziewicy.
    • Rano o godz. 7.00 Msza święta wotywna o Niepokalanym Sercu Najświętszej Marii Panny.
    • Różaniec fatimski od 16.30.
    • Kapłani w tym dniu odwiedzają chorych. Prosimy zgłaszać do biura parafii ewentualne absencje z racji niezorientowania nowych kapłanów.
    • Ks. Piotr Kozłowski ma spotkania z kandydatami do sakramentu Bierzmowania: młodzież z klas ósmych godz. 10.00 (Sala św. Józefa), młodzież z klas pierwszych ponadpodstawowych o godz. 11.00.
  • Ksiądz proboszcz zaprasza młodzież z klas siódmych aby w biurze parafii zgłaszali swoje decyzje do sakramentu Bierzmowania. Zgłoszenia są zapisywane w obecności przynajmniej jednego z rodziców. Czas zapisów - do końca października 2019.
  • Przypominamy o uroczystości Pierwszej Komunii Świętej - czas zapisywania dzieci do 4 pażdziernika. Terminy:
    • Szkoła Katolicka - pierwsza niedziela maja.
    • Szkoła Nr 17 - druga niedziela maja.
    • Szkoła Nr 18 (dzieci z naszej parafii) - trzecia niedziela maja.
    • Szkoła Nr 21 (dzieci z naszej parafii) - czwarta niedziela maja.
  • W przyszłą niedzielę (6 października), pierwszą niedzielę pażdziernika, po Mszach świętych kwesta proboszczowska na potrzeby kościoła

 

Podziękowania

  • "Polska pod Krzyżem" to oddolna inicjatywa świeckich w obronie Kościoła Polskiego. Organizatorom, podobnie jak poprzednie inicjatywy: "Wie|ka Pokuta" i "Różaniec do granic", była Fundacja "Solo Dios Basta" . Główne centrum to diecezja włocławska, gdzie zgromadziło się ok. 60 tys wiernych. Ale i w Koszalinie byli wierni. I za to Bóg zapłać!".
  • 28 września o godz. 15.00 - Koronka do Miłosierdzia poza kościołem. W naszej parafii były to zbiegające się ulice Jana Pawła II i Staszica. Także dziękujemy.
  • Klub Inteligencji Katolickiej: dzisiaj na Mszy świętej w katedrze o godz. 19.00 - inauguracja XXVII Koszalińskich Dni Kultury Chrześcijańskiej.

 

Odeszli do wieczności

W ostatnim czasie do wieczności odeszli:

Eugeniusz Łoś (l. 66), Danuta Wróbel (l. 69), Witold Stankiewicz (l. 91), Bronisława Sterczyńska (l. 77), Leon Burczak (l. 70), Ryszard Lipiński (l. 82), Henryk Iwański (l. 70), Janina Brondziak (l. 98), Danuta Szczeklik (l. 71), Janina Niedziółka (l. 81), Janina Gołąbek (l. 86), Jan Serek (l. 91), Halina Hora (l. 84), Wiktor Czupajło (l. 86), Zenon Gaucha (l. 74), Stanisław Stefanowicz (l. 75), Zdzisław Nazdarko (l. 70), Stanisława Michałowska (l. 82), Regina Domblat (l. 90), Kazimierz Skierka (l. 80), Wacław Sterpejkowicz-Wersocki (l. 80).
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!

 

Na nowy tydzień - Szczęść Boże!
Ks. Kazimierz Bednarski - proboszcz

 

Komentarz do czytań: ks. Jarosław Januszewski, Oremus - wrzesień 2007.

 

UWAGA! Jeśli czcionka jest dla nas zbyt mała i mamy trudności z czytaniem, można tekst powiększyć. U góry, obok zdjęcia tytułowego, znajduje się szara belka, na której znajduje się napis "wielkość czcionki", a obok dwa znaczki: "+" (plus) oraz "-" (minus). Naciskając na te znaczki możemy tekst powiększyć lub pomniejszyć.

 

BENEDYKT XVI O "GIGANCIE" FRANCISZKU

Drodzy bracia i siostry!

W poprzedniej katechezie naświetliłem już opatrznościową rolę, jaką Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Kaznodziejów, założone przez św. Franciszka z Asyżu i św. Dominika Guzmana, odegrały w odnowie Kościoła swoich czasów. Dziś chciałbym przedstawić wam postać Franciszka, prawdziwego "giganta" świętości, który nie przestaje fascynować wielu osób w każdym wieku i wszystkich religii.

"Przyszło na świat słońce". Tymi słowami w Boskiej Komedii (Raj, Pieśń XI) wielki włoski poeta Dante Alighieri mówi o narodzinach Franciszka, które nastąpiło pod koniec 1181 bądź na początku 1182 roku w Asyżu. Pochodzący z zamożnej rodziny - ojciec był kupcem bławatnym - Franciszek beztrosko spędził okres dojrzewania i młodość, hołdując rycerskim ideałom swoich czasów. W dwudziestym roku życia wziął udział w kampanii wojskowej i dostał się do niewoli. Rozchorował się i został zwolniony. Po powrocie do Asyżu rozpoczął się w nim powolny proces nawrócenia duchowego, które doprowadziło do stopniowego porzucenia światowego życia, jakie wiódł do tej pory. To wtedy doszło do znanych epizodów - spotkania z trędowatym, którego Franciszek, zsiadłszy z konia ucałował na znak pokoju i przesłania Ukrzyżowanego w kościółku św. Damiana. Trzy razy Chrystus na krzyżu ożył i rzekł mu: "Franciszku, idź i napraw mój Kościół, który, jak widzisz, cały jest w ruinie".

Ten prosty fakt - słowa Pana, usłyszane w kościele św. Damiana - kryje w sobie głęboką symbolikę. Św. Franciszek wezwany jest od razu do naprawienia tego kościółka, lecz ruina tego budynku jest symbolem dramatycznej i niepokojącej sytuacji samego Kościoła w owym czasie, gdy powierzchowna wiara nie kształtuje ani nie przemienia życia, duchowieństwo jest mało gorliwe, miłość stygnie, a wewnętrzne zniszczenie Kościoła pociąga za sobą także rozkład jedności wraz z narodzinami ruchów heretyckich. Jednakże w centrum tego zrujnowanego Kościoła jest Ukrzyżowany i przemawia: wzywa do odnowy, nawołuje Franciszka do pracy fizycznej w celu konkretnej naprawy kościółka św. Damiana, symbolu głębszego powołania do odnowy samego Kościoła Chrystusowego, z jego radykalizmem wiary i z jego entuzjazmem miłości do Chrystusa. Wydarzenie to, do którego doszło najprawdopodobniej w 1205 roku, nasuwa myśl o innym podobnym wydarzeniu - z 1207 roku: snu papieża Innocentego III. Śniło mu się, że bazylika św. Jana na Lateranie, matka wszystkich kościołów, wali się, a mały i nic nie znaczący zakonnik podtrzymuje ją plecami, by nie runęła. Warto zauważyć z jednej strony, że to nie papież przychodzi z pomocą, aby kościół się nie zawalił, lecz mały i niepozorny zakonnik, którego papież rozpoznaje we Franciszku, gdy ten go odwiedza. Innocenty III był potężnym papieżem, o wielkiej kulturze teologicznej i wielkich wpływach politycznych, a jednak to nie on odnawia Kościół, lecz mały i nic nie znaczący zakonnik: jest nim św. Franciszek, wezwany przez Boga. Z drugiej strony jednak trzeba zauważyć, że św. Franciszek nie odnawia Kościoła bez papieża czy wbrew niemu, ale wyłącznie w jedności z nim. Obie te rzeczywistości idą w parze: Następca Piotra, Biskupi, Kościół zbudowany na sukcesji apostolskiej i nowy charyzmat, jaki Duch Święty tworzy w tym momencie, aby odnowić Kościół. Dzięki wspólnym działaniom rośnie prawdziwa odnowa.

Wróćmy do życia św. Franciszka. Ponieważ jego ojciec Bernardone zarzucał mu zbytnią hojność w stosunku do ubogich, Franciszek, w obecności biskupa Asyżu w symbolicznym geście zrzucił z siebie swe okrycie, wyrażając w ten sposób zamiar wyrzeczenia się ojcowskiego dziedzictwa: tak jak w chwili stworzenia Franciszek nie ma nic, tylko życie, które dostał od Boga, w którego ręce je składa. Później żył jak pustelnik do czasu, gdy w 1208 roku nastąpiło inne fundamentalne wydarzenie na drodze jego nawrócenia. Słuchając fragmentu Ewangelii Mateusza - mowy Jezusa do apostołów, wysłanych z misją - Franciszek poczuł powołanie do życia w ubóstwie i oddania się przepowiadaniu. Przyłączyli się do niego inni towarzysze i w 1209 roku udał się on do Rzymu, aby przedłożyć papieżowi Innocentemu III projekt nowej formy życia chrześcijańskiego. Został po ojcowsku przyjęty przez tego wielkiego papieża, który, oświecony przez Pana, wyczuł boskie pochodzenie ruchu stworzonego przez Franciszka. Biedaczyna z Asyżu zrozumiał, że wszystkie charyzmaty otrzymane od Ducha Świętego należy oddać na służbę Ciału Chrystusa, którym jest Kościół; dlatego działał w pełnej jedności z władzą kościelną. W życiu świętych nie ma sprzeczności między charyzmatem proroctwa a charyzmatem władzy, a jeśli występuje jakieś napięcie, umieją oni cierpliwie poczekać na czas Ducha Świętego.

W rzeczywistości niektórzy historycy XIX wieku, a nawet ubiegłego stulecia, starali się stworzyć za plecami Franciszka z tradycji tak zwanego Franciszka historycznego, tak jak próbuje się stworzyć za Jezusem z Ewangelii tak zwanego Jezusa historycznego. Taki historyczny Franciszek nie byłby człowiekiem Kościoła, ale człowiekiem związanym bezpośrednio wyłącznie z Chrystusem, człowiekiem, który chciał dokonać odnowy ludu Bożego bez form kanonicznych i bez hierarchii. Prawda jest taka, że św. Franciszek pozostawał rzeczywiście w jak najbardziej bezpośrednim związku z Jezusem i ze słowem Bożym, za którym chciał iść sine glossa - takim, jakie jest w całym swym radykalizmie i prawdzie. Prawdą jest też, że początkowo nie zamierzał tworzyć zakonu z niezbędnymi formami kanonicznymi, lecz po prostu przez słowo Boże i obecność Pana chciał odnowić lud Boży, zgromadzić go znów na słuchaniu słowa i werbalnym posłuszeństwie Chrystusowi. Wiedział ponadto, że Chrystus nie jest nigdy "mój", lecz zawsze "nasz", że "ja" nie mogę mieć Chrystusa i odbudowywać "ja" przeciw Kościołowi, jego woli i jego nauczaniu, lecz tylko w jedności Kościoła, zbudowanego na sukcesji apostolskiej odnawia się także posłuszeństwo wobec słowa Bożego.

Prawdą jest też, że nie zamierzał tworzyć nowego zakonu, lecz jedynie odnowić lud Boży dla Pana, który nadchodzi. Zrozumiał jednak w cierpieniu i bólu, że wszystko musi mieć swój porządek [po włosku jest tu gra słów: "ordine" to i zakon, i porządek, również prawo Kościoła niezbędne jest, by nadać kształt odnowie i tak rzeczywiście wpisał się w pełni, z sercem, we wspólnotę Kościoła, z papieżem i biskupami. Wiedział zawsze, że centrum Kościoła jest Eucharystia, gdzie obecne stają się Ciało Chrystusa i Jego Krew. Przez kapłaństwo Eucharystia jest Kościołem. Tam, gdzie kapłaństwo i Chrystus, i jedność Kościoła idą w parze, tylko tam mieszka także słowo Boże. Prawdziwym Franciszkiem historycznym jest Franciszek Kościoła i właśnie w ten sposób przemawia także do niewierzących, do wierzących innych wyznań i religii.

Franciszek i jego bracia, coraz liczniejsi, osiedlili się w Porcjunkuli, czyli w kościele Matki Bożej Anielskiej - miejscu świętym z samej swej istoty dla duchowości franciszkańskiej. Również Klara, młoda kobieta z Asyżu z rodziny szlacheckiej, wstąpiła do szkoły Franciszka. Tak powstał drugi zakon franciszkański, zakon klarysek - inne doświadczenie, które miało przynieść wspaniałe owoce świętości w Kościele.

Również następca Innocentegoo III, papież Honoriusz III swoją bullą Cum dilecti z 1218 roku poparł wyjątkowy rozwój pierwszych braci mniejszych, którzy wędrowali, otwierając swe misje w różnych krajach Europy, a nawet w Maroku. W roku 1219 Franciszek otrzymał zgodę na to, by udać się do Egiptu i rozmawiać z muzułmańskim sułtanem Melekiem el-Kamelem, by głosić tam Ewangelię Jezusa. Pragnę podkreślić ten epizod z życia św. Franciszka, który jest bardzo aktualny. W czasach, gdy trwał konflikt między chrześcijaństwem a islamem, Franciszek, uzbrojony świadomie jedynie w swoją wiarę i w swoją osobistą skromność, skutecznie przemierzył drogę dialogu. Kroniki mówią nam o życzliwym i serdecznym przyjęciu, jakie zgotował mu muzułmański sułtan. Jest to wzór, z którego także dziś powinny brać przykład stosunki między chrześcijanami a muzułmanami: krzewić dialog w prawdzie, we wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Zdaje się też, że w 1220 roku Franciszek odwiedził Ziemię Świętą, rzucając w ten sposób ziarno, które miało przynieść bogate owoce: jego synowie duchowi uczynili bowiem z Miejsc, w których żył Jezus, uprzywilejowane środowisko swojej misji. Z wdzięcznością myślę dziś o wielkich zasługach Kustodii franciszkańskiej w Ziemi Świętej.

Powróciwszy do Italii Franciszek przekazał rządy w zakonie swemu wikariuszowi, bratu Pietro Cattaniemu, podczas gdy papież powierzył kardynałowi Ugolino, przyszłemu papieżowi Grzegorzowi IX, opiekę nad zakonem, który miał coraz więcej członków. Ze swej strony Założyciel, całkowicie oddany przepowiadaniu, które prowadził z wielkim powodzeniem, ułożył Regułę, zaaprobowaną następnie przez papieża.

W 1224, w pustelni Verny Franciszek widzi Ukrzyżowanego w postaci serafina i w czasie spotkania z ukrzyżowanym serafinem otrzymał stygmaty; staje się w ten sposób jednym z Chrystusem ukrzyżowanym: otrzymał więc dar, wyrażający jego głębokie utożsamienie się z Panem.

Śmierć Franciszka - jego transitus - nastąpiła wieczorem 3 października 1226 w Porcjunkuli. Po pobłogosławieniu swych synów duchowych zmarł, rozpostarty na gołej ziemi. W dwa lata później papież Grzegorz IX zaliczył go do grona świętych. Wkrótce potem została wzniesiona w Asyżu wielka bazylika ku jego czci, będąca po dziś dzień celem niezliczonych pielgrzymów, którzy mogą czcić grób świętego i podziwiać freski Giotta - malarza, który wspaniale ukazał życie Franciszka.

Powiedziano, że Franciszek reprezentuje alter Christus (drugiego Chrystusa), był rzeczywiście żywą ikoną Chrystusa. Nazywano go także "bratem Jezusa". Był to w istocie jego ideał: być jak Jezus; rozważać Chrystusa Ewangelii, kochać Go mocno, naśladować Jego cnoty. Chciał zwłaszcza nadać podstawową wartość ubóstwu wewnętrznemu i zewnętrznemu, ucząc jej także swych synów duchowych. Pierwsze błogosławieństwo z Kazania na Górze - błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie (Mt 5,3) - znalazło świetliste urzeczywistnienie w życiu i w słowach świętego Franciszka. Zaprawdę, drodzy przyjaciele, święci są najlepszymi interpretatorami Biblii; to oni, wcielając w swym życiu Słowo Boże, czynią je bardziej niż kiedykolwiek atrakcyjnym, tak iż rzeczywiście przemawia ono do nas. Świadectwo Franciszka, który ukochał ubóstwo, aby iść za Chrystusa z całkowitym oddaniem i wolnością, jest w dalszym ciągu również dla nas wezwaniem do pielęgnowania ubóstwa wewnętrznego, aby wzrastać w zaufaniu Bogu, łącząc także umiarkowany styl życia z zachowaniem dystansu wobec dóbr materialnych.

We Franciszku miłość do Chrystusa wyraża się w sposób szczególny w adoracji Najświętszego Sakramentu Eucharystii. W Źródłach franciszkańskich można przeczytać wzruszające wyrażenia jak to: "Niech cała ludzkość się lęka, niech drży cały wszechświat i niebo niech nie posiada się z radości, gdy na ołtarzu, w ręku kapłana, jest Chrystus, Syn Boga żywego. O cudowna łasko! O pokorna wzniosłości, że Pan wszechświata, Bóg i Syn Boży, tak się ukorzył, ukrywając się dla naszego zbawienia, pod skromną postacią chleba" (Franciszek z Asyżu, Pisma).

W trwającym obecnie Roku Kapłańskim chciałbym także przypomnieć zalecenie, skierowane przez Franciszka do kapłanów: "Gdy zechcą odprawiać Mszę, czyści w sposób czysty, niech sprawują ze czcią prawdziwą ofiarę najświętszego Ciała i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa" (Franciszek z Asyżu, Pisma). Franciszek okazywał zawsze wielki szacunek kapłanom i polecał, aby zawsze ich szanowano, nawet wówczas, gdy osobiście byli mało tego godni. Jako uzasadnienie tego głębokiego szacunku przyjmował on fakt, że otrzymali oni dar konsekrowania Eucharystii. Drodzy bracia w kapłaństwie, nie zapominajmy nigdy tego nauczania: świętość Eucharystii wymaga od nas bycia czystymi, życia w sposób spójny z Tajemnicą, którą sprawujemy.

Z miłości do Chrystusa rodzi się miłość do osób, jak również do wszystkich stworzeń Bożych. Oto inna cecha charakterystyczna duchowości Franciszkowej: poczucie powszechnego braterstwa i umiłowanie stworzenia, które natchnęło go do słynnej Pieśni Słonecznej albo Pochwały Stworzeń. Jest to przesłanie bardzo aktualne. Jak przypomniałem o tym w swej ostatniej encyklice Caritas in veritate, zrównoważony jest tylko taki rozwój, którzy szanuje stworzenie i nie szkodzi środowisku, a w Orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Pokoju podkreśliłem, że również budowa mocnego pokoju wiąże się z poszanowaniem stworzenia. Franciszek przypomina nam, że w stworzeniu ujawnia się mądrość i życzliwość Stwórcy. Zaplanował On przyrodę jako język, w którym Bóg przemawia do nas, w którym rzeczywistość staje się przejrzysta i my możemy mówić o Bogu i z Bogiem.

Drodzy przyjaciele, Franciszek był wielkim świętym i radosnym człowiekiem. Jego prostota, jego pokora, jego wiara, jego umiłowanie Chrystusa, jego dobroć do każdego mężczyzny i każdej kobiety czyniły go radosnym w każdej sytuacji. Między świętością a radością istnieje bowiem głęboki i nierozerwalny związek. Pewien pisarz francuski powiedział, że na świecie jest tylko jeden smutek: ten, że nie jesteśmy świętymi, to znaczy nie jesteśmy blisko Boga. Spoglądając na świadectwo św. Franciszka, rozumiemy, że to właśnie jest tajemnicą prawdziwej szczęśliwości: stawać się świętymi, bliskimi Bogu!

Niech Maryja Panna, czule umiłowana przez Franciszka, wyjedna nam ten dar. Zawierzmy się Jej słowami Biedaczyny z Asyżu: "Święta Maryjo, Dziewico, wśród niewiast na świecie nie urodziła się podobna Tobie, Córko i Służebnico najwyższego Króla, Ojca niebieskiego, Matko najświętszego Pana naszego Jezusa Chrystusa, Oblubienico Ducha Świętego: módl się za nami (...) do Twego najświętszego, umiłowanego Syna, Pana i Mistrza" (Franciszek z Asyżu, Pisma).

 

 

 

Pozdrowienie wygłoszone na koniec audiencji w języku polskim: "Wpatrzeni w postać świętego Franciszka, uczmy się od niego ewangelicznej prostoty i radości, miłości dla ludzi i poszanowania dzieł stworzenia, głębokiej modlitwy i dążenia do świętości. Bądźmy ludźmi pokoju i nieśmy innym prawdziwe szczęście, które odnajdujemy w Bogu. Niech Jego błogosławieństwo stale wam towarzyszy".

BENEDYKT XVI
Franciszkanie.pl - 29 stycznia 2010. Tłum. ml, kg (KAI Rzym).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka