Uroczystości papieskie - 1 czerwca 2014

Napisane przez  Opublikowano w: Wydarzenia

Msza święta w kościele Ducha Świętego jako dziękczynienie za dar kanonizacji, z udziałem czterech biskupów koszalińsko-kołobrzeskich, prezydenta miasta i rzeszy wiernych, wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II, wystawa pamiątek z wizyty papieża w Koszalinie w 1991 roku, marsz na rzecz życia i rodziny ulicami Koszalina, festyn rodzinny przy amfiteatrze - to najważniejsze wydarzenia wyjątkowych uroczystości papieskich w niedzielę 1 czerwca w Koszalinie.

 

Relikwie Jana Pawła II

- Na nasze szczęście wśród uczniów Pana są tacy, którzy pozwalają, by Pan uczynił wszystko co chce - mówił w homilii biskup Edward Dajczak. - Ta cudowna uległość miłości sprawia, że rodzą się tacy, jak ten nasz ukochany święty - Jan Paweł II.

 

W uroczystej procesji liturgicznej na rozpoczęcie Mszy świętej, relikwie św. Jana Pawła II niósł ks. proboszcz Kazimierz Bednarski. Wtedy też wybrzmiało zaśpiewane przez chór podniosłe Tu es Petrus - Ty jesteś Piotr, Opoka. Relikwiarz umieszczono przed samym ołtarzem, gdzie pozostawał podczas Liturgii.

 

Na zakończenie Mszy świętej nastąpiła długo oczekiwana przez wiernych chwila. Biskup Edward Dajczak z czcią umieścił relikwiarz św. Jana Pawła II w bocznym ołtarzu Miłosierdzia Bożego. Następnie ucałował relikwie, a gest ten powtórzył ks. Kazimierz Bednarski.

 

Po 23 latach, papież pielgrzym Jan Paweł II, następca świętego Piotra, honorowy obywatel miasta, powrócił w swych relikwiach do Koszalina, żeby już na zawsze pozostać z nami w koszalińsko-kołobrzeskim Kościele.

 

 

Msza Święta

Czterech biskupów - pasterz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak, który przewodniczył liturgii, biskupi pomocniczy Paweł Cieślik i Krzysztof Zadarko oraz biskup senior Tadeusz Werno, a wraz z nimi dwudziestu prezbiterów koncelebrowało Mszę Świętą, która była dziękczynieniem za dar kanonizacji Jana Pawła II.

 

- Jan Paweł II rozpoczął wielkie uczenie świata od tego, że tajemnica człowieka wyjaśnia się w Synu, Słowie Wcielonym - powiedział biskup Edward, przypominając pierwszą encyklikę papieża Redemptor hominis (Odkupiciel człowieka). - Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca, a nie chce tylko traktować siebie wedle doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych kryteriów, musi ze swoim niepokojem, niepewnością, ze swoim życiem, śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa.

 

- "Głębokie zdumienie nad tajemnicą człowieka nazywa się Ewangelią" - przytoczył słowa encykliki.

 

- Głoszenie Ewangelii nie jest przekazywaniem idei, ale głoszeniem Jezusa Zmartwychwstałego - mówił biskup. - Owocność głoszenia należy do świadków, do tych, co Zmartwychwstałego spotkali. Uczniowie, którym opowiadali inni, że Pan żyje, wcale nie zmieniali życia, nawet byli przestraszeni, dopóki Go nie dotknęli, dopóki nie spotkali Zmartwychwstałego. Wtedy potrafili wracać, do Jerozolimy, wracać w niebezpieczny świat.

 

- Dzisiaj trzeba się trochę zdumieć, miłością Boga ... Jan Paweł II podpowiedział nam drogę, tu u nas, w Koszalinie, przyzywając fundament: NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.

 

 

Marsz dla Życia i Rodziny

Setki ludzi dobrej woli, którzy poświęcili w niedzielę swój wolny czas na to, żeby upomnieć się o sprawę dla społeczeństwa najważniejszą, uczestnicy wspólnot i ruchów katolickich, młodzież i starsi, dziadkowie, matki, ojcowie i dzieci - wszyscy ruszyli sprzed kościoła Ducha Świętego w Marszu dla Życia i Rodziny, w chwilę po zakończeniu Mszy świętej.

 

Na czele pochodu osoby, które tworzą mechanizmy polityki rodzinnej w mieście i państwie - prezydent Koszalina Piotr Jedliński - z małżonką i dwoma synami, senator Rzeczypospolitej Piotr Zientarski, radni miejscy, przedstawiciele fundacji i stowarzyszeń pracujących na rzecz rodziny. Barwny korowód, przyozdobiony chorągwiami, transparentami, balonikami i kwiatami, przeszedł ulicami miasta przy dźwiękach muzyki i skandowanych haseł prorodzinnych.

 

- Rodzina jest spełnieniem życzenia Boga - mówił biskup Edward Dajczak podczas Mszy świętej, która poprzedziła Marsz. - Jej piękno i jej moc jest pięknem i mocą życia społeczeństwa. Nie pójdziemy dzisiaj przeciwko komukolwiek. Pójdziemy "za" - za pięknem życia, za cudem rodziny.

 

- Trzeba mieć też siły - jak mówi Ojciec Święty Franciszek - żeby wyjść z murów kościoła, poświęcić trochę czasu i wyśpiewać tym, którzy już zapomnieli co Bóg powiedział. To jest święta powinność, jak się chce być uczniem Jezusa - zakończył biskup, który w chwilę później sam dołączył do Marszu.

 

A na placu przy amfiteatrze, czekał już na najmłodszych uczestników Marszu i całe koszalińskie rodziny, festyn z mnóstwem prawdziwych atrakcji.

 

 

Chór Politechniki Koszalińskiej

Liturgii Mszy świętej dodał blasku chór Politechniki Koszalińskiej pod dyrekcją Marka Bohuszewicza. Nie tylko z powodu świetnego wykonania utworów, ale także doskonałego doboru pieśni, bogatych w symbolikę oddającą ducha liturgii.

 

Na wejście chór zaśpiewał Tu es Petrus - Ty jesteś Piotr, Opoka - utwór, który wprowadził wiernych w modlitewny klimat Mszy świętej dziękczynnej za dar kanonizacji Jana Pawła II, następcy świętego Piotra.

 

Na Ofiarowanie (Przygotowanie darów) zespół wykonał "Ave Maria" żyjącego w XVI wieku flamandzkiego muzyka Jacoba Arcadelta, który był śpiewakiem w Bazylice św. Piotra i w Kaplicy Sykstyńskiej. Jan Paweł II w swoim herbie miał dużą literę "M", oznaczającą Maryję, a jego dewiza brzmiała Totus Tuus (Cały twój) - pierwsze słowa frazy kończącej się wezwaniem "Daj mi Swoje serce, Maryjo".

 

Na Komunię wykonano motet Ave Verum Corpus - Witaj, prawdziwe ciało - skomponowany przez Wolfganga Amadeusza Mozarta. Słowa utworu, pochodzące z XIV-wiecznej pieśni eucharystycznej, przypisuje się papieżowi Innocentemu VI.

 

Na dziękczynienie po Komunii chór zaśpiewał przepiękną pieśń "Wierzę", skomponowaną przez Józefa Świdra (zmarł tydzień wcześniej - był to więc także hołd oddany twórcy) do słów wieszcza narodowego Juliusza Słowackiego. Zgromadzeni wierni nagrodzili wykonanie brawami, rodzajem aklamacji - spontaniczną reakcją na przepiękne wyznanie wiary w Trójcę Świętą i zarazem uznanie dla chóru za perfekcyjne wykonanie.

 

Poezja Juliusza Słowackiego podczas Mszy świętej za Jana Pawła II ma swoją dodatkową wymowę - to także poeta znany z proroczego utworu, rozpoczynającego się od słów: "Pośród niesnasek Pan Bóg uderza - w ogromny dzwon - dla słowiańskiego oto papieża - otworzył tron".

 

Po raz drugi ręce same złożyły się do oklasków kiedy chór na zakończenie Mszy świętej zaśpiewał Laudate Dominum (Chwalmy Pana) - utwór francuskiego kompozytora Charlesa Gounoda, znanego też jako twórcy muzyki do Hymnu Papieskiego (Inno e Marcia Pontificale), oficjalnego hymnu państwa Watykan. Hymn, poza Włochami, najbardziej jest znany Polakom, którzy osłuchali się z nim podczas powitań i pożegnań Jana Pawła II w czasie jego ośmiu pielgrzymek do Ojczyzny. Odegrano go m.in. na lotnisku w Koszalinie-Zegrzu Pomorskim, 1 czerwca 1991 roku.

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.